rybak we mgle
Oko w oko.

Oko w oko.

. . .

W ten mglisty poranek w połowie listopada nie ma co liczyć na dobre zdjęcie z dużej odległości. Tę sarnę spotkałem samotnie na zielonej kukurydzy. Ta zauważyła mnie od razu, ale nie uciekła. Wiedziałem, że zdjęcia zrobione w takim świetle będą wystarczająco kiepskie, ale jednak.

Nie znaleziono żadnych wyników

Nie znaleziono szukanej strony. Proszę spróbować innej definicji wyszukiwania lub zlokalizować wpis przy użyciu nawigacji powyżej.