rybak we mgle
Przybyły jemiołuszki!

Przybyły jemiołuszki!

Po kilku latach dzisiaj przybyły jemiołuszki. To znaczy, że na dalekiej północy rozpoczęła się mroźna zima. Szukają u nas pożywienia. Ulubione ich przysmaki , to owoce: jabłka, jarzębiny, winogrona. Te ostatnie, to chyba ich najbardziej ulubione. Jak łatwo jemiołuszki...

Wreszcie mamy asfalt.

Wreszcie mamy asfalt.

Minęło sporo czasu zanim nastąpił ten moment. Oto dzisiaj droga osiedlowa pokryta jest asfaltem. Jakie prace należało wykonać przekazywałem w poprzednich postach. Trwało to od wiosny aż do prawie końca listopada. Jeszcze nie wszystkie prace zakończono. Nowa...

Na grzyby.

Na grzyby.

Już myślałem, że tej jesieni nie będzie grzybów. Lato było bardzo suche. W lesie oczywiście też bardzo sucho. Oto pod koniec września zaczęły się opady. Padało w październiku często. Tylko w drugiej połowie miesiąca u nas pojawiły się grzyby. Nie były to obfite...

Wczesny kwiecień w przyrodzie

Wczesny kwiecień w przyrodzie

Zima była łagodna bez śniegu i mrozu. Natomiast wiosna jest wciąż sucha i zimna z przymrozkami w nocy. W przyrodzie dominują kolory brązowe i szare. Na drzewach są tylko pąki. Kwitnie tylko wierzba. Mamy już wiosenne ptaki: skowronki, szpaki, zięby, a nawet bociany....

Pora na sok brozowy

Pora na sok brozowy

Mamy odpowiedni czas, aby pobrać sok z brzozy. Wracam do moich wpisów z 2013 roku. Wczesna wiosna to czas pobierania soku z brzozy. To łatwa praca. Tam trzeba zrobić otwór w brzozie, następnie zawiesić pojemnik na sok i włożyć knot do otworu i drugi koniec do...

W trudnych warunkach fortografowania.

W trudnych warunkach fortografowania.

Do lasu poszliśmy dość późno. Było pochmurno, więc nie było warunków do robienia zdjęć krajobrazu. Jak zwykle na polu napotkaliśmy stado saren, ale w znacznej odległości. Postanowiłem spróbować je sfotografować. Oczywiście użyłem statywu, obiektywu Canon 70-200 mm/2.8...

Łosie powróciły

Łosie powróciły

Wracając z zakupów zauważyłem dwa łosie pasące się na polu rzepaku 100 m od drogi. Szybko wróciłem do domu, wziąłem aparat i wróciłem do nich. Były trochę dalej. Podszedłem do łosi trochę bliżej, ale powoli zaczęły się oddalać. Udało im się zrobić kilka zdjęć przed...